Problemy dzieci z Ukrainy w polskiej szkole.

Jak myślisz z jakimi problemami zmagają się dzieci z Ukrainy w polskiej szkole?

foto:pixabay


1. Bariera językowa - TAK

Bariera językowa to pierwszy i poważny problem. 

Wyobraź sobie sytuację, że nagle ty jako osoba dorosła decydujesz się wyjechać do pracy za granicę. Jedziesz sam(a), albo z mężem/żoną, bo tak łatwiej można zarobić, żyjąc na 'maksymalnym minimum' tzn. pokój z kilkoma współtowarzyszami (ok 300 zł/m-c), wyżywienie (100zł/tyd.), pozostała część do skarpety wysyłana na Ukrainę lub oszczędzana na załatwianie formalności do wyjazdu pozostałej rodziny.

A co z dziećmi? A dzieci zostają pod opieką babci, cioci, siostry, brata, na chwilę, na parę m-cy, aż się człowiek dorobi, albo najpierw spłaci długi (bo wyjazd do pracy też wymaga finansowego nakładu), a potem sprowadzi dzieci. Dzieciom obiecuje się gruszki na wierzbie, bo mało kto zdaje sobie sprawę, z jakimi problemami będzie borykać się dziecko w szkole, w polskim środowisku. Dzieci, przed wyjazdem do Polski, samodzielnie starają się z aplikacjami na telefonie nauczyć się polskiego, ale na alfabecie i kilku słowach kończy się nauka...

2. Zdalna nauka - TAK

Zdalna nauka to koszmar dla dzieci i młodzieży, którzy przyjechali do Polski z zerową znajomością języka polskiego.

Wyobraź sobie sytuację, że po trudach i przygodach z polskimi urzędami udaje ci się przyjechać/przywieźć dzieci lub pozostałą rodzinę do Polski. Jest pandemia, więc i jest kwarantanna. Wszystko się wydłuża, nie ma pracy, nie ma szkoły... Szkoła do której zapisujesz dziecko albo pomaga i ułatwia, albo wymaga dodatkowych dokumentów, tłumaczeń itp. Rodzice i dzieci dowiadują się o zajęciach online. Skąd wziąć sprzęt dla dwójki lub trójki dzieci? Jak ogarnąć organizację w jednym pokoju? Jak pomóc dzieciom w zadaniach domowych, kiedy sami kompletnie nie wiemy o czym mówią na lekcji? Dzieciom obiecano, że będzie pięknie... a tu rozczarowanie - nie ma kolegów, nie ma nauczyciela, nie ma klasy i tablicy, nie ma nic prócz jakiegoś linka do zajęć....

3. Rówieśnicy - TAK

Jak przy zdalnym nauczaniu zdobyć kolegów, szybciej wdrożyć się w polską kulturę i język. Dziecko zamknięte w domu nie robi postępów w języku polskim, bo mimo, że słyszy dużo treści po polsku, to nie ma towarzysza do rozmów, tzn. mózg nie przetwarza polskich słów, jest wciąż pasywny. Dziecko jest wystraszone, wycofane i skazane na siebie i swoje marne umiejętności językowe. Nie ma też rówieśników, z którymi porozmawia o hobby, szkole, zapyta jak zrobić zadanie, nie wie kogo poprosić o notatki. Taki uczeń jest SAM, w czterech ścianach z monitorem przed twarzą.... Na pytanie: czym się zajmujesz, czy gdzieś wychodzisz? - odpowiadają: po co, nie mam z kim, nie mam ochoty, to wszystko jest bezsensu, nic mi się nie chce, gram sobie w jakieś gry, nie mam gdzie pójść.... Mnie jako nauczyciela i rodzica to martwi, a ciebie?

4. Nauczyciele - TAK

Nauczyciele bywają różni - wymagający, wspierający, wyrozumiali itp. A co jeżeli nauczyciel też ma barierę językową i techniczną w komunikacji z uczniem. Wyłączona kamera podczas lekcji (wymóg w niektórych szkołach) może prowadzić do dywagacji czy uczeń jest obecny czy w ogóle słucha. Podczas sprawdzianów nauczyciel prosi o włączenie kamerki, a tu bach! nie wiadomo czy uczeń z Ukrainy rozumie polecenie, czy ma problem techniczny, a może włączając link kamerka na tablecie automatycznie się wyłącza i to nie z winy ucznia -  negatywna uwaga sprawiedliwa bądź nie ląduje na konto ucznia. Frustracja obu stron do kwadratu! No i rodzice, którzy niezorientowani w temacie dokładają swoje pięć groszy...

5. Nauka w szkole, zadania, egzaminy - TAK

Wyobraź sobie, że przyjeżdżasz do szkoły w klasie 8 (lub liceum, o zgrozo!) i dowiadujesz się, że na koniec piszesz egzamin z wiedzy, którą powinieneś zdobyć od klasy 1 do 8. Wiedzę jako taką posiadasz, ale nie z polskiej literatury i nie z języka polskiego, nie potrafisz pisać poprawnie, nie znasz słów, widzisz inny system kształcenia i wymagania. Czy nie pomyślałeś(łaś) aby uciec z tego świata i zaszyć się gdzieś w lesie? System edukacji w Polsce nie bierze pod uwagę dzieci obcokrajowców i ich problemy, ba nawet pandemiczne ograniczenia nie zmieniły wymagań... Smutne i niesprawiedliwe, szczególnie dla zdolnych uczniów.


W tych pięciu punktach opisałam ci problemy i sytuacje moich uczniów. Moi podopieczni mają to szczęście (nieskromnie mówiąc), że trafili na mnie bądź do mnie, bo ja przeżyłam podobne problemy, choć miałam szczęście, że po polsku się komunikowałam i nie było zdalnego nauczania. Zawiłości języka polskiego mogę wyjaśniać w ich rodzimych językach, możemy ponarzekać i pośmiać się po rosyjsku i ukraińsku - co przynosi ulgę i ociera łzy bezradności. Moje gorzkie doświadczenia są pewnym pocieszeniem dla młodych ludzi, że na egzaminach i dwójach ze sprawdzianów świat się nie kończy, ale starać się warto. Za kilka miesięcy będziemy z tego się śmiać, ale dziś potrzebna jest cierpliwość i wyrozumiałość, dobre słowo i wsparcie.... 

Powtarzajcie swoim dzieciom, że wszystko będzie dobrze, że ten stan jest tylko na chwilę, obejrzyjcie razem film, porozmawiajcie, wybierzcie się na wspólny spacer, ugotujcie coś razem. Niech dziecko wie, że ma wsparcie i pomoc, że może przyjść ze swoimi problemami i obawami. Jako dorosły odwdzięczy się tym samym - wsparciem, pomocą, dobrym słowem.


Elżbieta Cech-Walendowska

lektor, egzaminator, tłumacz

____________________________

Język polski dla rosyjskojęzycznych

Kursy języka rosyjskiego i ukraińskiego

www.moscowclub.pl





Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kaligrafia po rosyjsku czyli jak poprawnie pisać.

System edukacji w Polsce, Rosji i Ukrainie

Rosyjski alfabet samodzielnie